CSK

Przejdź do menu Przejdź do treści

Mateusz Pałka: … dźwięk i kreacja pięknego akustycznego brzmienia jest dla mnie najważniejsza

O muzyce, inspiracjach i chwytaniu chwili – Mateusz Pałka w wywiadzie przed koncertem w Klubie Muzycznym CSK.

„Wszystko wydarza się w czasie, w ruchu tu i teraz. To prawdziwe piękno i nieodgadniona tajemnica w wiecznej drodze poszukiwań.”

„Odczuwanie to sztuka bycia tu i teraz. To zastanowienie się nad tym co było, co jest i co można stworzyć razem. To docenienie. Dusza zadaje pytania, ale to serce pozwala ogrzać się prawdziwym ciepłem”.

Pana słowa załączone w książeczce do albumu „Melodies. The Magic Mountain”, dość automatycznie skojarzyły mi się z mindfulness, czy też z innymi praktykami medytacyjnymi wywodzącymi się z buddyzmu. Czy „bycie tu i teraz” to pana sposób na życie?

Mateusz Pałka: Powiedziałbym, że to moje wewnętrzne credo – także naturalna część mojego charakteru. Z pewnością ważną wartością w życiu jest poszukiwanie spokoju wewnętrznego, a właściwie harmonii i równowagi. Tak czuję.

To również swego rodzaju uważność i szacunek dla małych rzeczach, które dzieją się wokół nas. Tak wiele przecież może się wydarzyć.. ale pozostawiam to , niech wydarza się w nas podobnie jak muzyka – bezpośrednio, prawdziwie, głęboko.

W jednym z wywiadów wspomniał pan, że utwór „Kora” powstał podczas leśnego spaceru. Czy komponowanie muzyki to dla pana jakaś forma zapisywania ulotnej chwili, swego rodzaju muzyczne haiku?

To próba uchwycenia tego czego często nie jesteśmy w stanie nazwać słowami. Czasami może być to ulotna chwila, konkretne przeżycie, zdarzenie, emocja, czysta abstrakcja, pomysł muzyczny. Wierzę w to, że jeżeli coś dotyka nas mocno wewnętrznie to warto pochylić się nad wartością tego przeżycia.

Komponowanie muzyki to proces złożony z wielu elementów. Dla mnie tymi najważniejszymi sferami w procesie twórczym są : emocje, wiedza (rozum) oraz wyobraźnia (intuicja). Można powiedzieć, że jest to również zapis chwili.

Rozmawiając o albumie „Melodies. The Magic Mountain” nie sposób nie wspomnieć o literaturze jako źródle inspiracji. Zarówno tytuł krążka, jak i utworu „Czarodziejska Góra” jasno wskazują nam drogę. Jak ważne jest dla pana „słowo” i jaką role pełni w kreowanym przez pana muzycznym świecie?

Porusza Pan kilka ważnych kwestii. Wydaje się, że literatura też jest pewnego rodzaju zapisem chwili, historii i stanowi ogromną kopalnię pomysłów – może być źródłem inspiracji, czasami może być też odskocznią od otaczającej nas rzeczywistości – może również w sposób bardzo trafny ją opisywać.

„Czarodziejska Góra’’ to tytuł utworu rozpoczynającego album, a inspiracją do napisania tej kompozycji była jedna z moich ulubionych powieści Tomasza Manna o tym samym tytule. Jej treść jest bardzo aktualna. Słowo może pobudzać naszą wyobraźnię, ale to dźwięk i kreacja pięknego akustycznego brzmienia jest dla mnie najważniejsza.

Pozostańmy jeszcze przy najnowszej płycie pana trio, która została nagrana w Studio S3/S4-6 Polskiego Radia, na setkę. Dlaczego zdecydowali się panowie na takie rozwiązanie?

Studio koncertowe Polskiego Radia oferuje wysokiej jakości warunki akustyczne, brzmieniowe. Przestrzenność dźwięku, ale jednocześnie uchwycenie pewnej „chwilowości’’ to coś czego szukałem.

Znamy się z Piotrem Południakiem (kontrabasistą) i Patrykiem Doboszem (perkusistą) wiele lat, gramy ze sobą bardzo długo i ta głęboka więź między nami przenosi się na muzykę w jak najbardziej bezpośredni sposób.

Dlatego od samego początku pracy nad albumem przyświecała mi myśl, żeby dokonać nagrań w miejscu, które zainspiruje nas brzmieniowo, miejscu w którym będziemy mogli w pełni oddać się dźwięku i ciszy – tutaj wspomnę też wspaniałą pracę z realizatorem dźwięku Leszkiem Kamińskim.

Staraliśmy się stworzyć aurę pewnego ,,zatrzymania się w czasie’’, zamyślenia i organiczności brzmienia. Nagrywanie na żywo, na ,,setkę’’ to esencja jazzowego grania pozwalająca uchwycić tę świeżość, uważność, chwilowość – całą narrację dzieła i twórczego dialogu.

Niezwykle cieszymy się, że mogliśmy to zrobić w tak komfortowych warunkach przy wsparciu i realizacji Polskiego Radia, Programu Drugiego Polskiego Radia. To również zasługa Pani Małgorzaty Małaszko za co jestem Jej wdzięczny.

8 lutego lubelska publiczność usłyszy „Melodies. The Magic Mountain” w Klubie Muzycznym CSK. Będzie do pierwszy koncertowy przystanek na mapie Polski w tym roku. Jak nastroje przed występem?

Ogromna radość, że zawitamy do Lublina! Możliwość pokazania naszej muzyki to jest dla nas zawsze święto. To właśnie w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie rozpoczynamy koncertową przygodę promującą nasz album Mateusz Pałka Trio – Melodies. The Magic Mountain.

Odwiedzimy wiele miejsc w Polsce w tym roku, ale nie ukrywam, że cieszę się że startujemy w Lublinie. Od dłuższego czasu dostawałem wiele pytań o to kiedy odwiedzimy i zagramy w tym mieście. Stało się. Nie możemy się doczekać i mam nadzieje, że nasza muzyka pozostanie z Państwem głęboko w sercach na długi czas!

Rozmawiał Damian Stępień

Mateusz Pałka Trio – Melodies. The Magic Mountain
8.02.2024, godz. 19.00

ZADANIA DOFINANSOWANE ZE ŚRODKÓW BUDŻETU PAŃSTWA

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych podanych w formularzu rejestracyjnym przez Centrum Spotkania Kultur w Lublinie